czwartek, 7 sierpnia 2014

Błąd za błędem...

Coraz częściej zdarza mi się podjadać łakocie - a to garstka chipsów, a to kawałek czekolady. Dochodzę do wniosku, że tak się dzieje już za często i potrzebuję gdzieś to napisać, wyspowiadać się, może mnie to zmotywuje do tego, by to ograniczyć.

Postanawiam, od dziś - nie tykam chipsów, cukru, cukierków, żelków, CZEKOLADY. Fuj. Naprawdę, te robaki w czekoladzie i cukierkach powinny zadziałać dobrze.
Więc - nie mierzyłam się w lipcu, bo trochę się rozleniwiłam przez wakacje, natomiast z roweru nie zrezygnowałam, ciągle "pedałuję" :)
Wyniki z początku sierpnia (7 dni):
  • Jazda na rowerze 164.93 km  9350 kcal  9g:56m:24s

2 komentarze :

  1. Trzymam kciuki, aby Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie takie widoki nie działają xD A szkoda :P

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)