niedziela, 30 sierpnia 2015

sobota, 22 sierpnia 2015

Nivea Matujący Krem Nawilżający na Dzień

Gdy rozpoczęły się upały, moja twarz zaczęła produkować sebum litrami na godzinę. Mogłabym je zdzierać łopatką i zbierać w butelkę, a następnie usmażyć na tym "tłuszczu" frytki. :)

piątek, 21 sierpnia 2015

Ulubiony tusz do rzęs + odżywka Eveline

Pewnie osoby, które czytają same tytuły postów, myślą o odżywce do paznokci Eveline, ale juz się wyleczyłam z tego uwielbienia. :)

Przedstawiam Wam 
1) Tusz do rzęs Rimmel Extra Super Lash
2) Odżywka/serum do rzęs Eveline, Argan Oil, SOS Lash Booster.


piątek, 14 sierpnia 2015

Jak wygrywam z łysieniem plackowatym, REVALID

Łysienie plackowate (łac. alopecia areata) – choroba skórna o nieustalonej dotąd etiopatogenezie. Cechuje się występowaniem przejściowych lub trwałych ognisk wyłysienia, w obrębie których skóra nie jest zapalnie zmieniona[1]. Dotyczy 2% pacjentów zgłaszających się do dermatologa[2]. Z uwagi na częste występowanie długotrwałego i rozległego wyłysienia, łysienie plackowate może doprowadzać do poważnych zaburzeń psychologicznych, spowodowanych brakiem akceptacji swojego wyglądu[3]. więcej 

czwartek, 13 sierpnia 2015

Ratunek dla poparzonej skóry - czyli jak albinos chciał się opalać

A więc należę do tego grona osób, którzy... są biali a chcieliby być "murzynkiem". :)
Jak co roku, próbuję się opalić na brąz, bo przy moim chłopaku wyglądam jak albinos... I jak co roku kończy się tak samo. 

środa, 12 sierpnia 2015

Wpuścić babę na salony ;)

No i wpuścili... mnie. A dokładnie, to do Natury i Rossmana. 
Wzbogaciłam się o kilka rzeczy, sięgałam tylko po to, co było w promocji. Zawsze to parę groszy zaoszczędzone. Doskonale wiem, że więcej zaoszczędziłabym, nie kupując nic, ale ta siła wyższa. :)


wtorek, 11 sierpnia 2015

Jak zacząć biegać? Ja dałam radę.

Najpierw może zacznę od tego, iż... mam astmę (uśpiona póki co!) i dużą nadwagę. No, ale radzę sobie jak mogę i walczę, jestem aktywna, dużo ćwiczę, co za tym idzie - całkiem sporo jem, żeby uzupełnić braki energii, a to niestety nie sprzyja odchudzaniu.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

TRESemme Keratin Smooth, recenzja maski

Dostałam ją w prezencie na Boże Narodzenie.
Niestety, użyłam ją 2 razy i odstawiłam, bo brak czasu i jeszcze wtedy nie przejmowałam się włosami.
Ale kiedy chciałam się zająć, to wróciłam właśnie do tej maski, a dlaczego? O tym niżej :)

Zalecenia
Producent radzi, by nakładać ją na 3-5 minut. Jak to maski, ja nakładałam na 50-60 minut. Należało używać jej raz w tygodniu lub częściej, jeśli potrzeba.
Maska miała być ratunkiem dla moich włosów. No to użyłam 2 razy i koniec, myślałam, że będzie super. Troszkę było. Włosy po wysuszeniu włosów po użyciu maski wyglądały bosko. Lały się niczym jedwab i pachniały. Akurat uwielbiam taki zapach, lekko chemiczny, aczkolwiek delikatny.


Objętość maski to 300ml, jest/była bardzo wydajna i na pewno używałabym, gdyby nie...

W miarę chęci nakładania maski, zauważałam, że maska znajdując się w łazience, ciągle zmniejszała swoją objętość. Po włączeniu swojego detektywistycznego daru, pełna rozczarowania odkryłam, że maska WYPAROWAŁA. Tak więc użyłam może łącznie 4 razy jak była pełna i wzięłam się ponownie za nią w czerwcu, kiedy powoli ukazywało się dno. Wiadomo, w łazience po gorącym prysznicu unosi się para, w jakiś sposób zadziałało to na tę magiczną maskę. 


 Wygląd maski
Konsystencja maski bardzo mi się podoba. Wystarczyło (tak na oko! :P) płaska łyżeczka maski na całe długie włosy. Po wykończeniu maski włosy obcięłam (o tym jak i dlaczego, napiszę w innym poście). Opakowanie jest wygodne, z łatwością można je zakręcić nawet rękami umazanymi w masce :)
Tutaj jeszcze kilka słów od producenta:

Dostępność
Maska dotarła do mnie z Irlandii od koleżanki. W Polsce nie spotkałam jej w drogeriach, ale jeśli ktoś ją zobaczył gdzieś przypadkiem, to fajnie by było wiedzieć. Widziałam na allegro podobne tej firmy. 



I najważniejsze, EFEKTY! 

Pielęgnacja włosów ograniczała się kiedyś do umycia ich szamponem, wytarzania ich w ręczniku i nałożenia maski. Opłukania ich po 40-60 minutach. Wytarzania znów w ręczniku i wysuszeniu w gorącym powietrzu suszarki. Mimo tego traktowania, moje włosy tuż po suszeniu układały się pięknie, wyglądały jak po wyjściu z salonu fryzjerskiego (zawsze takie chciałam mieć! pff, kto by nie chciał). Były gładkie, odpowiednio dociążone i nie puszyły się. W dodatku rozczesywałam je bez żadnego problemu. Co więcej, moje pseudo fale na włosach ulegały wyprostowaniu. Efekt trzymał się przez następny dzień, aż do następnego mycia. Mam wrażenie, że ta oto maska pomogła moim włosom w najgorszym momencie ich istnienia (z chęcią to kiedyś opiszę!). 
Teraz zaczynam kolejną maskę tej firmy. Mam nadzieję, że spisze się jeszcze lepiej od tej, bo teraz będę stosować ją dłużej i pilnować, żeby nie wyparowała! :)

niedziela, 9 sierpnia 2015

Zmiana :)

Po zarażeniu się włosomaniactwem i kosmetyko-maniactwem, podjęłam decyzję o rozszerzeniu profilu mojego bloga. Dawno na niego nic nie dodawałam, ale moim postanowieniem jest rozszerzyć posty o dodatki kosmetyczne, opinie.  Zmianie ulegnie także nazwa bloga. Tematyka będzie bardzo obszerna. Opowiem też, jak nauczyłam się biegać. Mam nadzieję, że kogoś to zainteresuje, zwłaszcza że po dzisiejszych postach mam 21 wyświetleń :)
Buźki, 

niedługo opinia maski, w której ukazało się dno opakowania, 
a tymczasem... 

Rozdanie kosmetyczne, part 3

 
 LINK


KLIK na zdj
http://rudaczerwien.blogspot.com/2015/07/konkursik.html

http://drogadoperfekcyjnychwlosow.blogspot.com/2015/07/konkurs.html

Rozdanie kosmetyczne, part. 2


Rozdanie kosmetyczne

 
 
http://elfnaczi.blogspot.com/2015/08/wakacyjne-rozdanie-wygraj-paczke.html 

http://secretaddiction86.blogspot.com/2015/08/rozdanie-z-firma-nova-kosmetyki.html