poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Dlaczego obcięłam włosy? Przecież były długie...

No długie to może i one były. 
Luty 2015 (przed wypadaniem):

Ale na tym kończyły się ich zalety. 
Walcząc z łysieniem plackowatym, utraciłam jakąś połowę włosów. Wcześniej były gęste, puszyste, no i troszkę puszące się. Czesałam je bardzo często. W dodatku plątały się i czasem po myciu nie dawałam rady sama rozczesać włosów, płakałam, a rozczesywał mi je tata (jest ekspertem, od małego czesał mi włosy). :)

W końcu, po ogarnięciu odrastania włosów, zaczęłam o nie dbać. Włosy miały na sobie 3 farby na raz, oczywiście chemiczne. I od góry widać było już naturalny kolor.
Teraz, po zużyciu 2 masek i wypróbowania różnorakich szamponów, widać było, że jakieś 15 cm włosów od dołu były zniszczone, a te wyżej to były naturalne włosy, które rozkoszowały się nową pielęgnacją. 

Wyglądało to mniej więcej tak: 
Sierpień 2015 (1-4 sierpnia)



Jak widać, sukcesywnie podcinałam sobie końcówki. Delikatnie, po centymetrze. Różnicę między zniszczonymi a moimi naturalnymi włosami widać najbardziej na ostatnim zdjęciu.
Przeczytałam, że jeśli te końce są tak mocno zniszczone, to zniszczenia idą w górę.
Niewiele myśląc, obcięłam suche włosy. Ale żeby to było po ludzku, tak jak wczesniej obcinałam mokre, pochylając się nad umywalką i ciachając na oko... Tak związałam całe włosy, łącznie z pasmami grzywki, w kucyka. I obcięłam z 7cm tego kucyka. Chcąc nie chcąc, uzyskałam niechlubną, nową fryzurę :(
Z tyłu wygląda ona znośnie, z przodu trochę gorzej, bo krótsze kosmyki strasznie wkradają się do oczu. Dlatego z tego powodu, oraz z powodu afrykańskich upałów, związuję je w koczka/kucyka.
Niżej metamorfoza włosów w ciągu 2 dni.
 
Zdjęcie po kolejnym wyrównaniu włosów (08.08.15)

 Zdjęcie 12.08.2015
Oliwka dla dzieci, 
następnie mycie 2x szamponem (najpierw Nivea, a później Head&Shoulders),
 maska Biovax (do włosów suchych i zniszczonych).

I tak sobie żyjemy z moimi włosami. 


2 komentarze :

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)