piątek, 14 sierpnia 2015

Jak wygrywam z łysieniem plackowatym, REVALID

Łysienie plackowate (łac. alopecia areata) – choroba skórna o nieustalonej dotąd etiopatogenezie. Cechuje się występowaniem przejściowych lub trwałych ognisk wyłysienia, w obrębie których skóra nie jest zapalnie zmieniona[1]. Dotyczy 2% pacjentów zgłaszających się do dermatologa[2]. Z uwagi na częste występowanie długotrwałego i rozległego wyłysienia, łysienie plackowate może doprowadzać do poważnych zaburzeń psychologicznych, spowodowanych brakiem akceptacji swojego wyglądu[3]. więcej 


Luty 2015. 
Okazało się, że moja mama ciężko zachorowała. To uderzyło we mnie tak bardzo, wizja opieki nad całym domem, gotowanie, pranie, sprzątanie... tydzień przed moimi 18. urodzinami dowiedziałam się, że muszę dorosnąć na gwałt. Co tu dużo mówić. "Rwałam sobie włosy z głowy". Tu szkoła, tam dom, w szkole myślenie co zrobić na obiad...

Kwiecień 2015 
Stres już nie dawał się we znaki tak, jak dwa miesiące wcześniej, jednak zauważyłam, że przez te dwa miesiące włosów wypadało mi znacznie więcej, niż normalnie. Wystarczyło przejechać delikatnie po włosach dłonią, a zostawało w ręku co najmniej 10-15 włosów. W szkole śmieli się, że teraz każda zbrodnia będzie na mnie, bo zostawiam DNA. ;) Niestety, to nie było takie śmieszne, gdy żadne maski i wcierki nie pomagały.
Byłoby wszystko ok, gdyby włosy odrastały. Ale zostawała tylko dziura na głowie, a właściwie kilka: nad obydwoma uszami i środek głowy. Włosy wypadały, nie odrastało nic. To sobie chodziłam łysa jeszcze miesiąc ;)
 
Czerwoną kreską zaznaczyłam miejsce, do którego kiedyś sięgały włosy.

Maj 2015
Mama korzystając z okazji polepszenia zdrowia i tego, że musiała zapisać się do lekarza po skierowanie na badania krwi, zapisała również mnie. Pani Doktor stwierdziła, że faktycznie widać prześwity. Zleciła mi więc badania krwi. Wszystkie bezpłatne krwi i moczu oraz dodatkowe, płatne (2x30zł). Wyniki? Wszystkie zaskakująco dobre! No to klops. Jako że Pani Doktor nie miała problemu z wypisywaniem skierowań, dostałam jedno do okulisty i jedno do dermatologa na CITO. Tak więc na następny dzień poszłam z mamą do dermatologa. Tam okazało się, że nie można mnie przyjąć, bo z okazji moich 18 urodzin (od lutego!!!) ZUS wywalił mnie ładnie mówiąc, z ubezpieczenia taty (ponieważ do 18 roku edukacja jest obowiązkowa, a potem dzieci mogą pracować, nikt oczywiście o tym nie informuje). Dlatego musiałam czekać, aż z powrotem zostanę wciągnięta na ubezpieczenie. Zajęło to TYDZIEŃ, w trakcie tego tygodnia wypadło mi jeszcze mnóóóstwo włosów. Nic przyjemnego.

Sama wizyta u pani dermatolog:
Pomacała mi trochę włosy, powiedziała "no, widać prześwity". "Proszę wykupić leki."  Tak więc wykupiłam i stosowałam się, powiedzmy, do zaleceń.
1. Wcierka na receptę, Alpicort. koszt 70 zł -
wcierać po każdym myciu w skórę głowy, szczególnie w miejsca, w których włosów próżno szukać. Wcierałam więc w środek głowy i nad uszami.
2. Kapsułki Revalid,  90 kapsułek, koszt w promocji 23zł. za kolejne opakowanie zapłaciłam juz 70 zł. Tabletki w stosunku 3x1 dziennie. No więc działały ogólnie.

Gdzie więc wyrosły pierwsze włoski? NA PEWNO NIE TAM, GDZIE WCIERAŁAM WCIERKĘ. Szczerze, wkurzyłam się strasznie i odstawiłam wcierkę. Włosy zaczęły bujnie rosnąć na biało, gęsty meszek zalał mi puste miejsce nad czołem, potem na całej głowie pojawiły się  baby hair, nad uszami nadeszło to najpóźniej.

Pierwszy meszek widoczny był właśnie nad czołem, po 2 tygodniach stosowania Revalidu.
Aktualnie wygląda to tak: 
Te z lewej strony, widać dobrze ze są krótkie, ponieważ reszta dłuższych związana jest w kucyk.

Od razu powiem, że próbowalam wcześniej wszystkiego, brałam też Skrzypovitę, ale włosy nie chciały przestać wypadać. Dopiero po zażywaniu kapsułek zobaczyłam efekty. Na dzień dzisiejszy włosów wypada... ZERO. Wczoraj 2 włosy wypadły przy spłukiwaniu maski. Teraz w ciągu tygodnia mogę liczyć ilość wypadanych włosów na palcach u rąk... 

Polecam wszystkim kapsułki Revalid, zwłaszcza, że są bez recepty. 
A ja teraz żegnam się z Wami, w oczekiwaniu na bujne, grube włosy.

Pytania?  :)

7 komentarzy :

  1. Działanie mają rewelacyjne, cieszę się że udało Ci się wyleczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że udało Ci się wyjść z tego problemu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz będzie tylko coraz lepiej! ;)

    lifeforbeautymoments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że lepiej! :D
      Już znam Twojego bloga od jakiegoś czasu :P

      Usuń
  4. Och Kochana dobrze że z tym walczysz i nie poddajesz się!

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze bałam sie łysienia i do tej pory to moja mala fobia;/ mimo iz juz 2 razy slyszalam ze wszystko jest w porzadku. GRATULUJE

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)