poniedziałek, 14 września 2015

Wyjazd na finał LA - co ze sobą zabrać na dwudniową podróż?

A więc w tę środę z rana wyjeżdżam autobusem szkolnym na ogólnopolski finał ligi lekkoaltetycznej do Słubic - miasto na granicy polsko-niemieckiej, blisko Frankfurtu.Dokładnej lokalizacji noclegu niestety nie znam i nie wiem, w jakich będzie przebywał warunkach, w tamtym roku przykładowo zamieszkiwałyśmy w Akademiku Politechniki Rzeszowskiej ;)  Od mojej szkoły do Słubic jest 540 km. Bardzo nie lubię długich podróży, ale muszę się do nich przyzwyczaić, gdy już będę często jeździć do chłopaka (220km) :3

Chciałam Wam przedstawić listę tego, co obowiązkowo zabiorę w torbę jako kulomiotka. Wszystko oczywiście będzie z deczka ograniczone, bo wiadomo, nie chcę targać wszystkiego. Lista na pewno będzie jeszcze aktualizowana podczas pakowania w poniedziałkowy/wtorkowy wieczór. O czymś pewnie zapomniałam przy dopisywaniu.

Po 1. Buty sportowe do pchania kulą. Nie jestem zwyczajna do pchania w Air Maxach w których chodzę albo do butów, w których chodzę po szkole. Rzutnia zwykle jest wysypana czerwonym żwirem/piaskiem, dlatego... muszę je zawsze czyścić po treningu jesli muszę np. wracać w nich samochodem z lenistwa do przebrania się :D

Po 2. Leginsy 3/4 lidlowskie (cienkie, z kieszonką na telefon) - przydadzą się do pchania i na pewno zajmą malutko miejsca w torbie.

Po 3. Koszulka treningowa - jest to czarna koszulka z napisem "plan na dziś. 1. wstać 2. przeżyć 3 położyć się spać" :) Taka zwykła, ale niezwykła i jak w niej biegam, to wszyscy to czytają :D

Po 4. Opaska na kolano - po powrocie do szkoły i chodzeniu dziennie po 200 schodach mocno daje się we znaki kontuzja kolan, ale że na razie dorobiłam się jednej opaski, to zakładam ją na kolano, które boli bardziej. Najczęściej lewe, bo zdarza się właśnie tak, że najczęściej boli jedno. Taka opaska unosi delikatnie rzepkę (tak jak kinesio tape - co również muszę zabrać, chociaż wycięte kawałki na oba kolana).
taśmy kinesio wyglądają tak:

Po 5. Mały ręcznik - na pewno nie wycierałabym się jakimiś tamtejszymi ręcznikami. Wolę swój, najlepiej średnich rozmiarów, by wytrzeć ciało i włosy, a na pewno potem wyschnie. Sama często nie wycieram do końca ciała i czekam aż sama wyschnę. Przyzwyczajenie po wychodzeniu z basenu w lecie ;)

Po 6. Pudełko na soczewki i płyn do ich czyszczenia - w tamtym roku zrobiłam błąd sklerotyczny, bo nie zabrałam tego ważnego akcesorium, ale za to miałam dodatkowe soczewki, które założyłam dopiero w Rzeszowie. Także, chwała i cześć. Oczywiście przy stopie na obiedzie w galerii pytałam o pudełko na soczewki, ale mieli tylko takie... No wiecie, w komplecie z płynem, a ja w domu miałam w zapasie 3 butelki.

Po 7. Kapcie! - nie wiem po jakiej powierzchni będę chodziła w miejscu do spania, ale na pewno będę potrzebować swoich kapci. Zastanawiam sie jeszcze nad chodzeniem w skarpetkach, ale nigdy nie wiadomo.

Po 8. Szczotka i gumka do włosów - to absolutny niezbędnik dla kobiety z włosami dłuższymi niż bob.

Po 9. Suchy szampon - nad tym się zastanawiam, bo ostatnio moje włosy zachowują świeżość dużo dłużej.

Po 10. Kosmetyczka, a w niej: krem BB Astor ;) , paletka korektorów W7, puder matujący, odżywka +tusz do rzęs, błyszczyk/pomadka do ust.

Po 11. Płyn do demakijażu  - prawdopodobnie zabiorę ze sobą bardzo tłusty dwufazowy płyn Nivea, żeby go wykończyć. Może ktoś mi pomoże :D


Po 12. Peeling do twarzy - nie wiem który zabiorę, ale może wezmę żel-krem-maska Nivea, bądź Peeling Ziaji oliwkowy, biorę jeszcze pod uwagę peeling do Ciała  Farmona Tutti Frutti, bo on pasuje do mojej twarzy.

Po 13. Krem do twarzy - prawdopodobnie zabiorę ze sobą Barwę, moc siarkową lub krem oliwkowy z Ziaji.

Po 14. Żel pod prysznic - prawdopodobnie wezmę LP Marseillas cytryna&werbena, bo ma w miarę małe opakowanie lub zrobię odlewkę większego żelu.

Po 15. Szampon do włosów - zabiorę odlewkę Isany Oil Care żółty ;)

Po 16. Odlewka maski do włosów? - nad tym się bardzo zastanawiam, bo włosy przeżyją jedno mycie bez maski, a zamiast tego wezmę może mały olejek z Mariona.

Po 17. Mała odlewka żelu do włosów - mam duży problem z większymi baby hair które wpadają do oczu, więc modeluję je przy koku na żel.

Po 18. Antyperspirant Fa - czyli podstawa na wyjazd. + Perfumy Playboy Pin Up ;)

Po 19. Płyn do hig. int. - tu pewnie wezmę mój denkujący się płyn z Soraya.

Po 20. Spodenki do spania, koszulka do spania, bielizna. 

Po 21. Bielizna na dzień, stanik sportowy na zawody, leginsy, koszulka na dzień, no i może kurtka ;) To wszystko zależy od pogody, a zamiast spodni biorę ze dwie pary leginsów, bo tak będzie wygodniej, to raz, a dewa, leginsy zajmują mniej miejsca :D

Po 22. Bluza szkolna! Ekonomik górą ;)

Po 23. Żel antybakteryjny do rąk, chusteczki nawilzające, chusteczki zwykłe.

Po 24. Power bank i ładowarka do telefonu :) 

Pewniakiem będzie telefon-cegła, któremu bateria wytrzyma te kilka dni i będe mogła zadzwonić po mamę, żeby odebrała mnie po przyjeździe. Bo smartfonom to ja nie ufam :/
Plus oczywiście jedzenie. 

Na razie zbieram powoli swoje rzeczy i przygotowuję się psychicznie, odpoczywając fizycznie. 
Po powrocie do domu planuję opinię o pewnym produkcie :)

3 komentarze :

  1. Cześć! Chciałam cię poinformować, że wygrałaś konkurs na moim blogu! Napisałam do ciebie na e-mail :)
    http://weronika-dudek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię się pakować, zawsze się boję, że zapomnę czegoś ważnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rok temu zapomniałam, więc teraz zrobiłam listę dużo wczesniej :)

      Usuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)