piątek, 9 października 2015

Nivea - masełka do ust

Hej Wam! Październik powitał nas ciepłą odsłoną jesieni, lecz mimo to mam problem z popękanymi ustami. Zapraszam Was na małą recenzję dwóch posiadanych przeze mnie masełek do ust firmy Nivea.


Produktami są oczywiście dwa masełka Nivea, jedno jagodowe, drugie karmelowe.

 Opakowanie jest dobre, szczelne, wytrzymałe. Niestety jeśli aplikuje się masło palcami, to możemy sobie "ufajdać" opakowanie. Jest blaszane, więc jak upadnie, to nic się nie stanie.
 Zapachy obu masełek są świetne. Borówka/jagoda pachnie cudownie, wręcz odurzająco. Karmel pachnie krówkami ;) Można odlecieć.
Bardzo dobra. Jagodowe używam od lutego. 
 Jak masełka wyglądają w środku: 
Kosztuje około 10 zł, dostępny np. w Rossmanie. Ostatnio były za 7zł w Biedronce.
Masełko jest idealne dla tych, u których zapach gra główną rolę. To absolutnie kradnie serce. Pomogło mi uporać się z pękniętymi ustami, które piekły nawet przy piciu. Nakładałam je od razu na usta, przejeżdżając wargą po musie. Nie lubię brudzić sobie palców, a chyba będzie bardziej higienicznie, jeśli nałożę od razu na usta. Niektórzy narzekają na ich rzekome "bublowe działanie", u mnie jednak sprawdziły się. Lubię je mieć na ustach, nawet dość długo się utrzymują, do 3h spokojnie.
5/5 :) 


7 komentarzy :

  1. Nie miałam nigdy tych masełek, strasznie mnie kusi ich zakup :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam karmelowe, ale chcę też kupić inne zapachy. Póki co mam zbyt dużo produktów do ust, więc zakup musi trochę poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że karmelowe najbardziej kusi... Mnie kusi jeszcze malinowe, ale tak samo jak Ty, mam zbyt dużo produktów do ust :)

      Usuń
  3. Miałam karmelowe :P chwaliłam sobie :)

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)