czwartek, 5 listopada 2015

Sportowe podsumowanie miesiąca - piździernik 2015

W tym miesiącu poszło mi całkiem nieźle, jednak w ostatnim tygodniu zaskoczyła mnie choroba po cudownym bieganiu :D Do tej pory mnie trzyma, mówię nosem i ogółem, to nie za przyjemnie jest.

Do sedna - udało mi się wytrwać 20 dni bez słodyczy, zdrowo się odżywiając, no i 21 dnia zjadłam urodzinową pizzę z przyjaciółką :) I dziś znowu wracam na dobrą drogę :) 

Piździernik w Endomondo wygląda tak:
Bieganie - 11 razy
Skalpel, wpisany jako trening obwodowy - 7 razy
Chodzenie - 4 razy
Siatkówka - 2 razy 
Ostatni tydzień jest baaardzo ubogi, no 31 w sobotę jeszcze ćwiczyłam, ale zapomniałam wpisać :D 

Rozkład czas/kcal/%udział przedstawiaj się następująco:
Padł też rekord życiowy - udało mi się przebiec 1km w 8:31 :) Naprawdę zapierdzielałam, aż sama się sobie zdziwiłam i nie miałam zadyszki. Uwielbiam ten fakt. 

Reasumując: źle nie było, ale też żadnej rewelacji. Cały listopad mam praktyki, nie mam szkoły, więc myślę, że ćwiczenia będą częstsze i bardziej regularne niż w październiku. Wiem, że jestem na dobrej drodze. Na sam koniec troszkę motywacji z internetów:


Oczywiście to żart- po 18 nie należy jeść tylko wtedy, jeśli chodzisz spać o 20 :) 


6 komentarzy :

  1. Całkiem nieźle to wygląda, gratuluję i życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę wytrwałości i mam nadzieję, że ja też będę taka wytrwała :P Bo jak na razie nie mogę się w ogóle zebrać do ćwiczeń ;C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki ;) mi pykły już 2 lata regularnych ćwiczeń.

      Usuń
  3. Sprobuj Focus T25 zamiast skalpela;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty? Naprawdę robiłam z rok temu tak ostre treningi, zapierdziel totalny, ale szczerze, to dawały mi dość kiepskie efekty, a po jakimś czasie brak. Znudziły mi się. Wracam do meritum.

      Usuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)