środa, 2 grudnia 2015

Jak poradzić sobie z chorobą bliskiej osoby?

Dziś coś innego, zupełnie z innej beczki, trochę lifestyle.

Jak poradzić sobie z chorobą bliskiej osoby?

Odpowiedź brzmi: nie da się.
Tak naprawdę każdy musi to przeżyć na swój sposób. Każdy ma do tego inny stosunek, jedni przejmą się bardziej, drudzy mniej. Na pewno gdzieś spotkaliśmy się z osobą, która była ciężko lub nawet nieuleczalnie chora, lub znało taką osobę. Można było zaobserwować różne tego objawy. Najczęstsze to:
1. Przygnębienie
2. Brak uśmiechu
3. Płacz
4. Odrętwienie
5. Depresja
6. I co najgorsze - znieczulica.

Każde zachowanie w takiej sytuacji ma swoje podstawy. Uwarunkowania. Z autopsji wiem, że najlepszą pomocą w trudnych chwilach jest... obecność drugiej osoby, która nie tylko zrozumie problem, ale też rozłoży je według własnego widzimisię na czynniki pierwsze bez naszego udziału, a więc bez zbędnego rozmawiania o problemie, a następnie będzie przy nas. Po prostu będzie. To jest bardzo ważne.

Współczucie tak naprawdę sprawia, że czujemy się jeszcze gorzej. Smutne uśmiechy i spojrzenia pełne litości? Jeśli coś takiego zauważyłaś/eś w związku ze swoim problemem natury chorobowej, w chwilach spotkań z najbliższymi poinformowanymi o owym problemie, po prostu od razu spuść wzrok na ziemię. Po co się dołować?

Moim zdaniem lepiej przetrwać takie zdarzenie w życiu. Pomoże to nam nieco uodpornić się na drobniejsze problemy, które dotychczas nas przytłaczały. Duży problem, wagi światowej, wzmacnia nas od środka.

Jeśli masz jakiś problem, dobrze jest rozmawiać, najlepiej z jedną osobą. Odczuwać jej wsparcie na każdym kroku, jest to bardzo potrzebne. Samemu pokonanie lęku przed chorobą albo spotkaniem się z obliczem śmierci może być zbyt trudne. Dlatego warto, nawet przez Internet, znaleźć kogoś, kto nam pomoże.
Uwierzcie mi, to zdaje egzamin :)




3 komentarze :

  1. Bardzo trudny temat. W takich chwilach każdy potrzebuje kogoś, komu mógłby się wygadać i powiedzieć o smutkach, wątpliwościach i rozterkach. Niestety w dzisiejszych czasach empatia jest traktowana wrogo, nawet nie wiem dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy woli w sobie dusić smutek i nie dzielić się z innymi uczuciami, a to wlasnie jest potrzebne..

      Usuń
  2. wiem o czym piszesz.... w lutym dowiedzialam sie ze u mojej cioci wykryto bialaczke ciezki przypadek...wolalam sama sobie z tym poradzic, bo nikt inny nie wiedzial jak sie czuje i nie mogl mi pomoc....po pol roku walki ciocia zmarla...szukalam wtedy pomocy u innych...nikt mi nie pomogl....slowa bedzie dobrze i zmiana tematu nic nie pomagały..

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)