niedziela, 10 stycznia 2016

Projekt makijażowy | Tydzień pierwszy | Pin up :)

Witajcie.
Razem z kilkoma dziewczynami prowadzimy projekt makijażowy, którego pomysłodawcą jest Sylwia (klik). Przedstawiamy Wam dziś makijaż z 1 tygodnia projektu - w stylu PIN UP girl.
Na samym dole postu zobaczycie odnośniki do makijaży reszty dziewczyn w postaci miniaturek zdjęć. 

Kosmetyki, których użyłam do wykonania makijażu:
- baza hypoalergiczna Anti-Redness od Bell - zielony kolor, nie widać na twarzy zieleni, ale zdecydowanie redukuje zaczerwienienia i może troszkę przedłuża trwałość makeup.
- podkład Max Factor Colour Adapt w odcieniu 45, warm almond. Podkład nie jest już dostępny, a ja mam go już końcówkę, ma kremową konsystencję i łatwo rozprowadza się go na twarzy, jest dość dobrze kryjący, ale mało trwały, bo po całym dniu w szkole nie mam go już na twarzy. :) 
- podkład Maybelline Affinitone odcień 30 Sand Beige - wygrałam go w rozdaniu i odcień jest dla osoby o baaardzo ciemnej karnacji, dlatego stosuję go tam, gdzie powinien być bronzer, jako baza pod puder brązujący, on też niezbyt długo utrzymuje się na twarzy.
- korektor W7 z olejkiem herbacianym - zakrywa niedoskonałości, jest w odcieniu light/medium.
- puder transparentny Quiz zakupiony w chińczyku - niezawodny puder w kamieniu, matuje praktycznie na cały dzień i nie świecę się jak choinka. Kosztował 6zł, powoli przerzucam się z niego na mąkę ziemniaczaną.
- puder brązujący, również zakupiony w chińczyku, za 4zł, jest marki Qianyu. Długo trzyma się na twarzy, jest w zimnym odcieniu, 06.
- baza pod cienie Ingrid - fajna baza, kremowa, świetnie rozprowadza się po powiece i trzyma cienie.
- paleta cieni Make Up Academy - Undressed, Mini master class - zestaw cieni klasycznych, pasujących na każdą okazję, dobrze napigmentowane i trwałe. 
- fixer do makijażu Avon makeup setting spray - to ta czarna butla, dość dobrze utrwala makijaż, ale straszne jest uczucie ściągniętej skóry, aczkolwiek można się przyzwyczaić. Podkład który użyłam dzisiaj, i tak spłynął, na niego chyba nic nie jest w stanie wpłynąć xD
- konturówka Golden Rose nr 204 - delikatny róż, bo nie mam czerwonej konturówki :) 
- próbka szminki Avon w odcieniu papaya. Co się okazało, nie mam żadnej czerwonej szminki w domu (mimo że w kosmetyczce jest ok 30 pomadek)... Wstyd i hańba, więc skorzystałam z próbki :)
- kredka Lovely na linię wodną w odcieniu nude.
- tusz do rzęs Essence Multi Action - który swoją drogą kupiony był w naturze w cenie z czerwoną etykietą za 5zł, teraz jest on dostępny pod tą samą nazwą, w innym opakowaniu i z równie inną, BEZNADZIEJNIE cienką szczoteczką :) Na szczęscie przy pomocy dziewczyn na dresscloud, udało mi się znaleźć zamiennik tuszu tej samej marki, ze świetną szczoteczką. 

Do wykonania makijażu użyłam pędzli Hakuro, których numerki pojawią się przy poszczególnych czynnościach poniżej.  Do dzieła.

Krok 1. Nałożenie kremu matującego Barwa Siarkowa, bazy Bell oraz podkładu Max Factor, a następnie dołożenie korektora W7 w odpowiednie miejsca.
Krok 2. Nałożenie podkładu brązującego Maybelline Affinitone. 
Krok 3. Nałożenie bazy na powieki z Ingrid.
Krok 4. Przypudrowanie całości pudrem transparentnym, a następnie nałożenie pudru brązującego pod kości policzkowe.
Krok 5. Tutaj już zdjęcie, bo zaczynam operować na powiekach, zaczynając od najjaśniejszego, neutralnego odcienia z palety (tego pierwszego z lewej), następnie zaczynając od wewnętrznego kącika oka, rozprowadziłam pędzlem H78 bardziej świecący, rozświetlający cień, także blisko linii rzęs.
Krok 6. Dołożyłam cień złoty, w jasnym odcieniu, mniej więcej na środek powieki. Użyłam do tego również pędzla H78.
Krok 7. Wzięłam neutralny, cień nude i za jego pomocą, w załamaniu powieki, roztarłam brokatowe cienie. Użyłam do tego bardziej puchatego pędzla, H77, którego prawie już nazwy nie widać :D


Krok 8. Zastosowałam ciemniejszy cień w zewnętrznym kąciku oka, postawiłam na granat, z wykorzystaniem pędzla H70.


 Następnie roztarłam to pędzlem H77, blendując wszystkie cienie.

Krok 9. Nałożyłam najjaśniejszy cień pod łuk brwiowy pędzlem H77.

Krok 10. Nałożyłam ten sam cień, granatowy, w zewnętrzny kącik dolnej powieki, rozcierając go twardym pędzlem marki bezimiennej, który znajdował się na drugim końcu czarnej kredki, która nie znalazła swojego miejsca w tym makijażu.

Krok 11. Nałożenie jasnej kredki Lovely na linię wodną, dla efektu powiększenia oka. Dla przypomnienia - czarna kredka w tym miejscu zdecydowanie zmniejszy oko.

Krok 12.  Nałożyłam konturówkę do ust GR w ocieniu 204 i szminkę Avon w odcieniu papaya. Efekt:

Krok 13. Pora na utrwalenie makijażu, spryskałam całą twarz fixerem z Avon, pryskając około 20-30cm od twarzy. Na razie bez tuszu na rzęsach, bo potrafi to rozpuszczać :) 

 Krok 14. Tusz do rzęs! Essence Multi Action to ulubieniec. Najlepszy. Tak wygląda całe oko.


 I to tyle. Cały makijaż PIN-UP. 
Całość prezentuje się tak: 





 Porównanie PRZED/PO :) 




Teraz zapraszam na blogi pozostałych dziewczyn, wystarczy kliknąć w poniższe miniaturki :)
Przypominam jeszcze o rozdaniu:
http://befitandfancy.blogspot.com/2015/12/rozdanie-do-1502.html

8 komentarzy :

  1. Śliczny makijaż i śliczna modelka:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam fixer z Avonu, jednak wolę ten z Kobo, ma delikatniejszą mgiełkę i wydaje mi się, że lepiej się sprawuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie wiedziałam tej jasne kredki z Lovely. Muszę jej poszukać i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie Ci to wyszło ;) Ja dopiero zaczynam z makijażem oczu, zawsze ten krok omijałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze omijam kreski :P bo nie czuję się zbyt dobrze.

      Usuń
  5. Świetnie wyglądasz! Ostatnio będąc w drogerii chciałąm kupić ten podkład Maybelinne, ale skoro nie jest trwała to myślę, że się wstrzymam :D

    http://crybb-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)