czwartek, 14 stycznia 2016

Sportowe podsumowanie | Grudzień

Grudzień nie obfitował zbytnio w codzienną aktywność fizyczną i ciężko było z różnych powodów, głównie lenistwa i nacisku na naukę.

Niemniej jednak treningów było całkiem sporo, i dalej truchtałam sobie w miejscu, oglądając serial. 
Nawet udało mi się pobiegać, korzystając z nielicznych ciepłych dni, a właściwie to dwa razy. Było wtedy cieplej niż w październiku, więc przemiło. Jednak nie ćwiczyłam w grudniu tyle, ile chciałam. A nawet wyszło mniej niż w listopadzie. Mam nadzieję, że w styczniu uda się troszkę więcej, choć pod koniec semestru nie liczyłabym na to :D

 Troszkę statystyk:

 Kilometry zrobiły się z biegania, czas wyniknął z ćwiczenia po 40 min w domu. 
 Na nowy rok zapowiedziałam większą swoją aktywność, była mała przerwa, ale już jest o nieeebo lepiej, bo w samym styczniu nie odpuszczę na pewno! Mam nadzieję, że wytrwam te obowiązkowe 21 dni. 


Kalendarz endomondo z treningami:

No i chyba marnie też było z dietą, bo poszalałam z kcal. 
Podsumowując jednozdaniowo cały rok: było nieźle, ale gorzej niż rok temu. Choć rok temu w grudniu w życiu nie przebiegłabym nawet 100metrów, a tu... 7km :D



Styczeń, bądź dla mnie dobry.
:)
W końcu zaczynamy siłownię i powrót do treningów w szkole.


3 komentarze :

  1. Ja w tym momencie nie przebiegnę 100 metrów... Mam straszną złą kondycje. Jednak gratuluję Tobie wyników :)

    http://crybb-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również wraz z nowym rokiem stawiam na treningi, ale ciężko jest to pogodzić z nauką do matury...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak chodziłam na fitness to potrafiłam iść z mężem na lodowisko i jeżdzić dwie godzinki a teraz tak kondycha mi spadła,że jak teraz jeżdzimy to modlę się w duchu żeby już minęła godzina. Od przyszłego tygodnia wracam na ćwiczenia w grupie bo w domu to brak mobilizacji mimo że stepper stoi i się kurzy. Wyniki rewelacyjne i tylko można pogratulować:)

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)