sobota, 16 stycznia 2016

Żel oczyszczający Tołpa & Żel oczyszczający BeBeauty | Porównanie

Czym różni się żel Tołpy od popularnego żelu z Biedronki? Gdzieś zauważyłam w Internetach czyjąś wypowiedź, że oba produkty wyprodukowane są przez jeden i ten sam koncern kosmetyczny.

W czym się różnią? Weźmy pod lupę najpierw ten droższy produkt, czyli:

Tołpa, green, oczyszczanie, łagodny żel do mycia twarzy i oczu

Ten żel kupiłam jako pierwszy w Biedronce za 9,90, w Rossmannie i Naturze czy innych drogeriach, cena waha się w przedziale 15-18zł. 
Opakowanie: Plastikowa tubka ma ciekawy design, chaberek, klasyczne kolory dla tej marki. Wygodne zamknięcie, takie samo w przypadku obu żeli.
Konsystencja: Konsystencja jest żelowa, jak na żel przystało. Otworek w opakowaniu jest dopasowany do ilości, jaką potrzebujemy wycisnąć.
Wydajność: Żel jest mało wydajny, lubię intensywną pielęgnację, toteż sporo tego kosmetyku lądowało na mojej twarzy, poza tym producent mówi, że można nim zmywać makijaż, co absolutnie nie jest przeznaczeniem tego żelu, można zużyć i pół tubki, a płyn micelarny i tak dalej będzie miał co zmywać. Także żel jest średnio wydajny.
Skuteczność: Tak ja napisałam wyżej, nie nadaje się dla mnie do demakijażu twarzy i oczu... Tusz bardzo ciężko zmyć. 
Zapach i kolor: Kolor ma lekko żółtawy, natomiast pachnie ziołami, może troszkę zalatuje męskimi perfumami. Zapach nie drażni, a żółty kolor żelu widoczny jest na zdjęciach (na dnie!).
"ŁAGODNY"? - Owszem, wszak zrobiony jest z samych naturalności. Nie podrażnia, nie wysusza, nie ma w składzie mocniejszych detergentów, prawie w ogóle się nie pieni, więc to naprawdę pianka. Łagodzi wcześniej powstałe podrażnienia i przywraca świeżość skórze. Przyjemnie go używać.

Poniżej trochę fotek tuby i informacji w nich zawartych:



Następnie drugi gość programu, czyli;

Be Beauty, Nawilżający żel micelarny 2w1

Ten kupiłam jako drugi, zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami, które zasypywały mnie zewsząd. Kupiony również w Biedronce, ale pochodzi już z tej biedronkowej marki. (Swoją drogą, ciekawe ile biedronek musieli "zużyć" żeby wyprodukować żel xD). Żel ma za zadanie nawilżać, a przede wszystkim: 
  • usuwać makijaż
  • odświeżać i oczyszczać
  • koić podrażnienia
Pod tymi wszystkimi względami nie jest różny od tołpy, wręcz przeciwnie - w tych samych warunkach zachowuje się tak samo. 
Opakowanie: Biało-niebieska tuba, tym razem nieprzezroczysta, z takim samym zamknięciem typu "klik". Otworek również dopasowany do ilości żelu, jaki chcemy wydostać.
 Konsystencja: Oczywiście żelowa, nie wylewa się, wszystko jest okej. Współpracuje bezproblemowo.
Wydajność: Tak samo wydajny jak tołpa. Tołpy używałam około 1,5 miesiąca przy bardzo oszczędnym dozowaniu, ten już miesiąc i jest na pewno ponad połowa produktu.
Skuteczność: Zdaje egzamin pod względem oczyszczania twarzy z zanieczyszczeń, ale tak jak tołpa, ma problem z makijażem. Nie ma bata, żeby zmył tusz do rzęs.
Zapach i kolor: Zapach neutralny, właściwie prawie go nie ma, ale jednak jest zdecydowanie bardziej kobiecy niż tołpa. Koloru brak, żel przezroczysty.
 "ŁAGODNY"? Owszem, nie podrażnia i koi podrażnioną wcześniej już skórę. Uspokaja ją i baaardzo delikatnie oczyszcza, ale raczej z dziennych osadów, aniżeli z make-up.

Trochę informacji na zdjęciach: 


Porównajmy też składy oby produktów: 

Jeszcze szybkie porównanie producentów:

Podsumowanie: 

Oba produkty są tej samej jakości, są nawet produkowane przez te same koncerny... Czym więc się różnią? Delikatnymi zmianami w składzie oraz ceną. 
Po poznaniu się z BeBeauty, chyba nie wrócę już do tołpy. :) Bardzo polubiłam się z moim niebieskim przyjacielem. 

A Ty, którego używasz? :)
Kliknij niżej!

http://kegerator.pl/
Przypominam też o rozdaniu trwającym na blogu:
http://befitandfancy.blogspot.com/2015/12/rozdanie-do-1502.html

12 komentarzy :

  1. BeBeauty zmywa tusz z łatwością - wystarczy nie trzeć po powiece a opuszkami palców umyć rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach tak ;) w sumie próbowałam na jednym tuszu i sobie nie poradził, sprawdzę to na innym ;)

      Usuń
    2. Ach tak ;) w sumie próbowałam na jednym tuszu i sobie nie poradził, sprawdzę to na innym ;)

      Usuń
    3. U mnie daje radę z każdym, tylko że zawsze przez chwilę wyglądam jak Taylor Momsen...

      Usuń
  2. z Bebeauty miałam i lubiłam :) teraz używam z Yves Rocher działą super ale ma SLeS w składzie, mi nie szkodzi więc na razie nie zmieniam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam produkty BeBeauty!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie polubiłam się z BeBeauty, co prawda miałam tylko chwalony i lubiany przez wszystkich płyn micelarny, ale na razie omijam tą markę :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydatny post, miałam ten niebieski, ale dla mnie trochę za słabo oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś ten żel Bebeauty i podobał mi się, ale potem okazał się jednak za słaby, szczególnie wtedy, kiedy moja skóra znów bardziej się zanieczyściła :C

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze żadnego z nich ale sprawdzę jak wykończy się moj płyn micelarny AA. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)