wtorek, 8 marca 2016

Sportowe podsumowanie | Luty 2016

Cały miesiąc minął bardzo szybko, równie szybko upływały kolejne treningowe dni, których było niezwykle dużo.


Ile? Ano, spójrzcie :) 

Luty w tym roku miał o jeden dzień więcej, więc nawet ten dzień zaowocował treningiem. Na 29 dni miesiąca, aż 24 dni były treningowe, więc zero lenistwa!

Także od początku lutego zaprzyjaźniłam się z aplikacją na smartfona - My Fitness Pal. W tej aplikacji można kontrolować swoją wagę, wyliczać zapotrzebowanie kaloryczne, a także sprawdzić, czy jedząc wpisane produkty, zbytnio go nie przekraczamy. Wyznacza też próg kaloryczny dla każdej osoby o różnym celu: dla tego, kto chce schudnąć, lub dla tego, kto chce przytyć, a nawet dla tego, kto pragnie utrzymać swoją wagę. Mnie aplikacja pomogła schudnąć, ustaliłam w niej, że chcę chudnąć ok 0,5kg na tydzień, bo tak będzie najzdrowiej i mniej narażę się na efekt jojo, wprowadzająć zmiany żywieniowe w swoje życie - z tym miałam największy problem - no i udało się, minęły 4 tygodnie lutego, a ja pozbyłam się 3kg balastu. Także oby tak dalej!

W lutym moje treningi opieraly się głównie na siłowni szkolnej - ćwiczenia na maszynach, rozpoczynając od truchtu na rozgrzewkę na bieżni, kończąc rozciąganiem na materacu. Wszystko jak być powinno. Zdarzało się też biegać, ale głównie w weekendy, kiedy było więcej czasu. Zdarzało się też pchać kulą na dworze, ale powiedzmy sobie szczerze, że pogoda nie była sprzyjająca... 

Jestem zadowolona z treningów, ale także i z diety. 
Mój sposób odzywiania znacznie się zmienił, i to na dobre. Znów posmakowała mi zwykła woda, no i co najważniejsze - odświezyłam swoją wiedzę, określam wartość odżywczą rzeczy, które jem i bez problemów wyrabiam się w dziennym zapotrzebowaniu kalorycznym. Dlatego mogłam sobie zjeść nawet i tort w urodziny, czekoladę w trakcie PMS, czy kilka ciastek. A i tak chudłam. Wreszcie jestem świadoma, uczę się, że puste kalorie nie sprawią, że będę najedzona. Przecież i tak każdy kolejny kawałek będzie smakował tak samo, więc jeśli są ciastka, to w razie KONIECZNOŚCI, biorę tylko jedno :) Jem też regularnie posiłki, około 5 posiłków dziennie.

Przekonałam się także do zredukowania ilości pieczywa w ciągu dnia do absolutnego minimum, czyli tylko kanapki do szkoły, i to też z pieczywem owsianym. Polubiłam też twaróg chudy z jogurtem naturalnym oraz szczypiorem i rzodkiewką. Niepowtarzalny smak i dobra sytość. 

Próbowałam też przekonać się do owsiannki, ale nieee.... Nie. Nie wchodzi! Ale znalazłam godny zamiennik, którym mogę się objadać na śniadanko. O tym napiszę w niedalekiej przyszłości. :) 


Moje postanowienei noworoczne - ĆWICZYĆ CZĘŚCIEJ - uważam za "w toku". 


14 komentarzy :

  1. Jak znaleźć motywację do takich ćwiczeń ? Sama wiele razy zaczynałam ćwiczenia i zdrowe odżywianie, ale często traciłam tak jakby siłę i przestawałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba znaleźć w sobie - najlepiej jest ćwiczyć dla zdrowia :) wtedy i lepsza cera, i lepszy wygląd, i zdrowie! :)

      Usuń
  2. Ja dzisiaj nie poszłam na zajęcia bo przeziębienie mnie dopadło i gorączka:( ale wczoraj byłam na trampolinach i było super. Gratuluję wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam My Fitness Pal bardzo serdecznie, od dwóch lat pomaga mi utrzymać dietę, jest naprawdę super. Do tego korzystam z potreningu.pl :)

    Zapraszam na mojego bloga, na którym poruszam tematykę bycia FIT, zdrowego odżywiania i ocen kosmetyków (http://www.malowanarzezba.blogspot.com) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielkie gratulacje :) Sama muszę wreszcie wrócić do ćwiczeń, kiedy tylko zdrowie mi na to pozwoli. A Tobie życzę dalszej wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję rewelacyjnych wyników!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, jestem pod wrażeniem.Oby tak dalej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja koniecznie muszę wrócić do takich regularnych treningów! Świetny luty u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)