piątek, 28 października 2016

Trochę się popsuło - motywacja + sport

O motywacji i sporcie napisalam już sporo, 
powiedziałam sporo, 
ale... nadszedł czas, kiedy to ja mam z tym problem. 

To prawda, bardzo ciężko się zmotywować do regularnych treningów, spacerów, biegania. Jednak mi się udało ponad 3 lata temu. I prawie 2,5 roku wytrwałam w postanowieniu i ćwiczyłam, jednak ze względu na brak zbilansowanej diety, przyniosło to odwrotny efekt. 

W kwietniu tego roku się przeprowadziłam, doszło mi więcej obowiązków domowych, mimo że miało być ich mniej, przez co nie miałam już czasu na treningi. W wakacje moje bieganie dogorywało xD

A w roku szkolnym, gdy znów wrociłam do babci, calkowicie zaprzestałam treningów. Nie robiłam absolutnie, kurde, NIC. Moja aktywność fizyczna ograniczała się do podnoszenia łyżki z jedzeniem. Piszę to tutaj, może będzie mi bardziej wstyd i w końcu się ogarnę. Naprawdę jest mi źle. 

Postanowiłam na początek wrócić do regularnych spacerów, chociaż po 10 minut. Po mieszkaniu z babcią, nie umiem już sobie zorganizować czasu tak, żeby na wszystko starczyło. Dlatego wróciłam na bloga, wracam też do spacerów. 

MOCNE POSTANOWIENIE POPRAWY! 

Od teraz stawiam na posty krótsze, ale bardziej treściwsze, bez zbędnej paplaniny. 

Wszem i wobec obiecuję chociaż jeden post tygodniowo, chociaż matura za pasem. :D 

Tęskniłam za Wami. :) 


2 komentarze :

  1. Dziewczyno, trzymam za Ciebie kciuki, razem damy radę! :D Ja też ostatnio staram się zmotywować do powrotu do regularnych ćwiczeń - aż łezka mi się w oku kręci, gdy myślę o tym, jaką figurę kiedyś miałam, a jaką mam teraz... U mnie też mega, mega ważne (o ile nie ważniejsze) jest zdrowe odżywianie, a z tym też ciężko, bo albo nie jem nic, albo nagle przyjeżdżam do rodziców i jem pierogi i inne mączne rzeczy non stop.
    Trzymam za nas kciuki!
    Jak będziesz miała chwilkę, to w ramach relaksu wpadnij na: pieknapannajulianna.blogspot.com. Wprowadziłam mnóstwo zmian, poszerzyłam tematykę bloga i mam nadzieję, że się spodoba ;) Mam zamiar pisać też o sporcie i diecie, więc zaglądaj i koniecznie się udzielaj! :)
    Całusy i miłego odpoczynku w halloweenowym gronie rodzinnym ;)
    Julie Ann

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemiły komentarz! Z pewnością zajrzę!
      U mnie to też był tylko problem z odżywianiem.. Teraz jem regularnie, za to brak ćwiczeń... Eh :(

      Usuń

Skomentuj, nie odgryzę Ci palca :)